CHŁOPAK: analiza fizykochemiczna

Pełna nazwa: chłopak (łac. puer)
Symbol: chł
Odkrywca: Ewa
Data odkrycia: bardzo dawno temu, jakoś tak jeszcze przed naszą erą
Masa atomowa: średnio ok. 60-70 a.j.m (atomowych jednostek masy), lecz istnieją też żadkie izotopy o masie nawet do 150 a.j.m (bokserzy, kulturyści, strongmeni...)
Występowanie: we wszystkich krajach, na wszystkich kontynentach- znaczne nadwyżki zanotowane w obszarach wiejskich
Właściwości fizyczne:
a) znajdowany pod różnymi postaciamy: od metalu szlachetnego do pospolitej rudy
b) powierzchnia zwykle pokryta warstwą zarostu i owłosienia
c) topnieje przy odpowiednim traktowaniu
d) wrzy pod pływem nieprawidłowego użycia
e) wykazuje silne przyciąganie do wszelkich pojazdow mechanicznych i gadzetow
Właściwości chemiczne:
a) absorbuje każdą ilość pizzy, hamburgerów, chipsow i coli
b) nierozpuszczalny w płynach ale wskazuje wzrost aktywności po nasączeniu alkocholem
c) katalizuje wybuchy śmiechu
d) może nagle eksplodować bez ostrzeżenia
Zastosowanie:
a) do ciężkich prac domowych (trzepanie dywanów, noszenie zakupów, wbijanie gwoździ itd.)
b) do wysłuch8iwania, pocieszania i chwalenia dziewczyn
c) doi szeroko pojętej rozrywki
Rekacje:
a) okaz nakryty przez kumpli z dzziweczyną przyjmuje barwę czerwoną
b) barwa zmienia się na zieloną, jeśli spotka swoją dziewczynę w towarzystwie rywala
Zagrożenia:
a) wysoce niebezpieczny w niedoświadczonych rękach
b) legalnie można posiadać tylko jeden okaz


Źródło: Twist

01.09.2005 :: 16:02
Komentuj(0)

" Każdego ranka, po przebudzeniu otrzymujemy kredyt w wysokości osiemdziesięciu sześciu tysięcy czterystu sekund życia na dany dzień. Kiedy wieczorem kładziemy się spać, niewykorzystana reszta sekund nie przejdzie na następny dzień ; to, czego nie przeżyliśmy w ciągu dnia, jest na zawsze stracone, pochłonięte przez wczoraj.

Każdego następnego ranka rozpoczyna się ta sama magia, znowu otrzymujemy taką liczbę sekund życia i wszyscy zaczynamy grać w tę nieodwracalną grę ... Bank może zamknąć nam konto w najbardziej nieoczekiwanym momencie, bez żadnego ostrzeżenia ... w każdej chwili może zatrzymać się nasze życie ..."

Myślę, że nikomu z nas nigdy nie udało się wykorzystać tych sekund na dany dzień dokładnie tak, jak byśmy chcieli ... Zawsze chcemy więcej, lepiej, bardziej ... nie mając na co dzień świadomości, że jutro może nas już nie być ... Może więc nie odkładajmy na jutro, pojutrze tego, co możemy zrobić dziś - powiedzmy ukochanej osobie jak bardzo ją kochamy, żyjmy a nie tylko przechodźmy przez życie, bądźmy wreszcie szczęśliwi ...

Wykorzystujmy nasze sekundy ...

02.09.2005 :: 14:27
Komentuj(0)


U bas dość głowę podnieść: ileż to widoków!
Ileż scen i obrazów z samej gry obłoków!
Bo każda chmura inna: na przykład jesienna
Pełznie jak żółw leniwa, ulewą brzemienna,
I z nieba, aż do ziemi spuszcza długie smugi
Jak rozwite warkocze, to są deszczu strugi
Chmura z gradem, jak balon, szybko z wiatrem leci,
Krągła, ciemnobłękitna, w środku żółto świeci,
Szum wielki słychać wokoło. Nawet te codzienne,
Patrzcie Państwo, te białe chmurki tak odmienne!
A z tyłu wiatr jak sokół do kupy je pędzi;
Ściskają się, grubieją, rosną, nowe dziwy!
Dostają krzywych karków, rozpuszczają grzywy,
Wysuwają nóg rzędy i po niebios sklepie
Przelatują jak tabun rumaków po stepie:
Wszystkie białe jak srebro, zmieszały się-nagle
Z ich karków rosną maszty, z grzyw szerokie żagle,
Tabun zmienia się w okręt i wspaniale płynie
Cicho, z wolna, po niebios błękitnej równinie

04.09.2005 :: 07:31
Komentuj(0)

Bo właściwie życie jest jak piosenka w nieznanym języku. Niektórym się podoba, innym nie, ale nikt jej nie rozumie. Doszłam do takiego wniosku. Długo myślałam na tym jak to napisać. No i wymyśliłam. Trochę dziwne spostrzeżenie, ale wydaje mi się, że trafne. Nie wiem dlaczego muzyka skojarzyła mi się z życiem. Natomiast wiem, że życie nie rozumiemy nigdy. Istniejemy po to by szukać sensu, a nie po to, by go odnaleźć.

04.09.2005 :: 16:44
Komentuj(2)

„Nikt kto tego sam nie doświadczył,
nie potrafi sobie wyobrazić,
jak smutna i długa jest noc,
którą spędza się bez zmrużenia oka
z myślą utkwioną w przyszłości wyzutej
całkowicie z nadziei.”

Właśnie to starałam się powiedzieć od tak długiego czasu. To, że ten który tego nie przeżył, nie może sobie nawet próbować tego wyobrazić. Nie zrozumie. Ja zrozumiałam. Jak długa jest samotna noc spędzona na myśleniu o tym, w co się wierzyło i nagle znikło. Jak smutna jest noc gdy ma się świadomość, że właściwie twoja przyszłość nie ma po co istnieć… . Gdy zabranie ci sił na cokolwiek, i wszystko wyda ci się bez sensu… to jest dopiero początek. Początek końca… Podobno gdy jedna historia się kończy- druga się zaczyna. Ale co gdy postawimy już kropkę. Gdy przyszłość nie ma dla nas znaczenia. Niech się dzieje co chce, bolało już tak bardzo, że bardziej boleć nie może. To, czego powinnam doświadczyć za wiele lat, stało się wcześniej. Eh. Piszę tu na raz o prawie wszystkich rzeczach które mnie spotkały… które odebrały sens… . Trudno. Będę nadal żyć bo już przyzwyczaiłam się do tego, że to boli. Ale ten sam człowiek powiedział również słowa „Człowiek nie może żyć nie wiedząc po co żyje.” Więc… widać ja nie żyję. Po prostu istnieję. I nic więcej.

08.09.2005 :: 17:44
Komentuj(1)

Jak napisać wiersz?
Owszem…każdy jest uzdolniony w innym kierunku, ktoś albo ma talent do danej rzeczy albo nie. Jednak mimo wszystko uczymy się śpiewać[na muzyce], rysować [na plastyce]. Jednak nikt nie wpadł na to by przynajmniej spróbować opisać to jak powstaje wiersz… Wiele osób pyta, jak potrafię zrobić „takie coś”. Mam kilka swoich zasad w pisaniu wierszy. Podam je później. Jak rodzi się wiersz? Najważniejsze w tym wszystkim jest chyba to, by włożyć w niego całe serce, tak by wiersz był tobą, wyrażał to, co chcesz powiedzieć. No i oczywiście pomysł. Wiersz to nie tylko byle jaki zlepek słów, o nie… wiersz musi zawierać jakąś myśl. Lub kilka myśli. Ważne jest też by mieć szeroki zakres słów. Nie wiem jak inni, ale ja pisze to co dyktuje mi serce. Czasem pisze wiersze rymowane, czasem nie. Nie można pisać wierszy, na zawołanie. Wtedy nie są one prawdziwymi wierszami. Prawdziwe wiersze płyną z głębi duszy. Jeśli chcesz napisać wiersz, spójrz na liść zielony.. po nim spływa kropla wody deszczowej… co czujesz? Praktycznie wszędzie można znaleźć inspirację. Wiersze najlepsze jednak są według mnie gdy pisze się je pod wpływem emocji lub uczuć. I właśnie teraz pierwsza zasada:
1. Nie pisz o czymś czego nie przeżywasz (np. nie pisz o smutku, gdy jesteś radosny)
2. Nie staraj się napisać wiersza na chama
3. Nie śpiesz się w pisaniu, jeden wiersz możesz pisać i kilka dni
4. Zapisuj każdy swój pomysł
5. Nie obrażaj nikogo bezpośrednio w wierszach
6. Najlepszą inspiracją są: natura i muzyka.
7. Postaraj się składać słowa tak by brzmiały magicznie
8. Pamiętaj, że twój wiersz musi być sensowny i w miarę logiczny, pisząc wiersz, nie strać wątku
9. Każdy poeta jest inny, nie staraj się nikogo naśladować.
10. Niech twe wiersze niczym odbicie w lustrze, odzwierciedlają ciebie, z tym, że wnętrze a nie jak w przypadku lustra- wygląd.

09.09.2005 :: 20:18
Komentuj(1)

„Mowa jest źródłem nieporozumień. „ to cytat z Małego Księcia. Hmm to jest zarówno logiczne jak i jakieś dziwne. Wystarczy, że inna osoba inaczej odbierze daną informację i od razu mamy mnóstwo nieporozumień. No i tu nasuwa się pytanie, czy się pytanie, czy świat bez mowy byłby lepszy? Trudno powiedzieć… . Byłoby to na pewno duże utrudnienie w komunikacji między ludźmi. Chociaż zwierzaki sobie jakoś radzą : P. Nie no…nie ma sensu nad tym myśleć, bo i tak się tego nie zmieni;] . Piszę tę notkę, po to aby zgodzić się z autorem tego cytatu, którym jest Antoine De Saint-Exupery. Ale myślę, że mowa jest bardzo przydatna i potrzebna, to ludzie zazwyczaj dodaja swoje przypuszczenia do jakiegoś twierdzenia i powstaje cos, czego Blandzia tak bardzo nienawidzi- ploty;]. Więc bardzo proszę nie koloryzować wydarzeń bo to naprawdę bardzo wk*. Ciao.

13.09.2005 :: 19:53
Komentuj(1)

Opowieść o sercu...


Pewien młodzieniec chwalił się że ma najpiękniejsze serce w dolinie. Chwalił się nim na rynku i zebrał się ogromny tłum by je podziwiać bowiem było w swym kształcie perfekcyjne. Nie miało żadnej skazy, było przepiękne, gładkie i błyszczące. Biło bardzo żywo. Chłopak krzyczał na cały głos że nikt nie ma piękniejszego serca od niego i wszyscy mu potakiwali bowiem jego serce było idealne.

Jednak w pewnym momencie jakiś starzec z tłumu krzyknął:

- Dlaczego twierdzisz że twoje serce jest najpiękniejsze, skoro moje jest o wiele piękniejsze od twojego?

Młodzieniec bardzo się zdziwił słysząc te słowa, a potem spojrzał na serce starca i się zaśmiał. Serce starca biło bardzo żywo, być może nawet żywiej od serca młodzieńca, ale było to serce poorane rozlicznymi bruzdami, serce w którym było wiele brakujących kawałków. Wiele też w nim było kawałków, które do tegoż serca nie pasowały. Było to serce brzydkie które w żaden sposób nie mogło się równać z nieskazitelnym sercem młodzieńca.

Chłopak zapytał się, dlaczego starzec uważa, że jego serce jest piękniejsze, skoro wszyscy widzą, że nie jest ono nawet w części tak piękne, jak jego własne serce. Wtedy starzec rzekł, że w życiu nie zamieniłby tego serca na serce młodzieńca. Powiedział też, aby młodzieniec spojrzał na jego serce i wskazując na blizny rzekł.

- Widzisz te blizny i brakujące kawałki? Nie ma ich tu dlatego, że ofiarowałem je z miłości dla wielu osób, a niesie to ryzyko, bo często się zdarza, że sami ofiarowujemy uczucie dla innych, ale oni nie dają nam nic w zamian. Stąd te blizny, bo choć dałem im cześć swojego serca, oni nie dali mi nic.
Jeśli natomiast spojrzysz uważnie dostrzeżesz, że wiele kawałków do mojego serca niezupełnie pasuje. Są to kawałki serca innych, które oni mi ofiarowali i które znalazły stałe miejsce w moim sercu. Dlatego moje serce jest piękniejsze od twojego.
Natomiast te bruzdy, które widzisz zrobili ludzie nieczuli, ludzie, którzy mnie zranili.

Wtedy młodzieniec spojrzał na starca, zrozumiał i zapłakał. Potem wziął kawałek swojego przepięknego serca i ofiarował go starcowi, a starzec zrobił to samo. Padli sobie w ramiona i rozpłakali się po czym odeszli razem w wielkiej przyjaźni.

Młodzieniec włożył część serca starca do swojego serca, w miejsce brakującego kawałka, który dał starcowi. Ten nowy kawałek pasował tam, choć nie idealnie, co zmąciło doskonałą harmonię serca młodzieńca. Nigdy jednak wcześniej serce młodzieńca nie było tak piękne, jak w tym momencie i młodzieniec dopiero teraz to zrozumiał.






"Pracuj tak, jakbyś nigdy nie potrzebował pieniędzy,
tańcz tak, jakby nikt na ciebie nie patrzył
i zawsze kochaj tak, jakbyś nigdy wcześniej nie kochał"


18.09.2005 :: 09:00
Komentuj(0)

Kiedyś miałam miliony planów, pomysłów, i marzeń. Chciałam zmienić świat, naprawić go. Chciałam by świat nie zapomniał o mnie. Chciałam…i żyłam tym. Chciałam organizować akcje, chciałam pomagać. Chciałam być w wszystkim idealna. Chciałam kochać i nie nienawidzić. Chciałam mieć przyjaciół nie mając wrogów. Chciałam się śmiać zawsze, i nigdy nie płakać. Pamiętam jak mówiłam : nie będę palić, nie będę pić, nie będę robić głupich rzeczy innych. Coś chyba mi z tym nie wyszło. Chciałam być najlepsza w każdej dziedzinie. Chciałam nie znać bólu ale być doświadczona. Żyłam tylko po to by kiedyś tam w przyszłości być… być w sercach milionów ludzi. By o mnie pamiętali. I w pewnym momencie… zrozumiałam, że nie żyję naprawdę. Zrozumiałam, że to nie ma sensu. Że chodź bym nie wiem jak się starała to i tak nie osiągnę tego. Bo jestem człowiekiem. Małym, nieważnym dla świata człowiekiem. Tylko człowiekiem, szarym człowiekiem. Zrozumiałam, że to wszystko było złudzeniem. Gdybym miała być taka, jak chciałam być- musiałabym się wyzbyć tego co ludzkie. I zrozumiałam też, że nigdy nie będę w sercach wszystkich ludzi… . Bo teraz dla mnie nie są ważni wszyscy ludzie. Teraz ważni są dla mnie moi przyjaciele wspaniali(;*) którzy bardzo mi pomagają. Ważni są dla mnie ci, którzy mnie otaczają. Nie da się być wiecznie radosną kukłą, o idealnej twarzy Barbie, delikatnym usposobieniu anioła i mądrości liczącej wszystkie księgi świata. A nawet jeśli się da to nie warto… bo przecież ludzi kocha się nie za ich zalety ale również i za ich wady. W jakimś wierszu przeczytałam słowa „Byłaby idealna, ale wad jej zabrakło”. I to jest prawda. Nie wymagajmy od życia zbyt wiele… nie miejmy pretensji do Boga, świata czy kogoś innego, że jest nam źle bo przecież nikt nie obiecywał, że będzie nam łatwo.

18.09.2005 :: 14:15
Komentuj(0)

„Jedynie dzieci wiedzą, czego szukają.” To chyba prawda. Jedynie dziecko wie gdzie i w jakim celu podąża. Ono we wszystkim znajdzie sens. Dzieci potrafią być naprawdę bardziej inteligentne niż ludzie dorośli. Ich logika, która ich nie ogranicza. Żyją dniem, nie myśląc o tym co będzie jutro. Mają swoje zmartwienia, których niestety dorośli nie rozumieją. Mają swoje własne światy. Mają marzenia, które czasem dotyczą tak prostych rzeczy… . Po prostu są wspaniałe.

24.09.2005 :: 16:45
Komentuj(2)

Bajka o Ciepłym i Puchatym

W pewnym mieście wszyscy byli zdrowi i szczęśliwi. Każdy z jego mieszkańców, kiedy się urodził, dostawał woreczek z Ciepłym i Puchatym, które miało to do siebie, że im więcej rozdawało się go innym, tym więcej przybywało. Dlatego wszyscy swobodnie obdarowywali się nawzajem Ciepłym i Puchatym wiedząc, że nigdy go nie zabraknie.
Matki dawały Ciepłe i Puchate dzieciom, kiedy wracały do domu. Mężowie i żony wręczali je sobie na powitanie, po powrocie z pracy, przed snem. Nauczyciele rozdawali w szkole, sąsiedzi na ulicy i w sklepie, znajomi przy każdym spotkaniu. Nawet groźny szef w pracy nierzadko sięgał do swojego woreczka z Ciepłym i Puchatym.
Jak już mówiłam, nikt tam nie chorował i nie umierał, a szczęście i radość mieszkały we wszystkich rodzinach.
Pewnego dnia do miasta sprowadziła się zła czarownica, która żyła ze sprzedawania ludziom leków i zaklęć przeciw różnym chorobom i nieszczęściom. Szybko zrozumiała, że nic tu nie zarobi, więc postanowiła działać.
Poszła do jednej młodej kobiety i w najgłębszej tajemnicy powiedziała jej, żeby nie szafowała zbytnio Ciepłym i Puchatym, bo się skończy, i żeby uprzedziła o tym swoich bliskich.
Kobieta schowała swój woreczek głęboko, na dno szafy i do tego samego namówiła męża i dzieci. Stopniowo wiadomość rozeszła się po całym mieście, ludzie poukrywali Ciepłe i Puchate, gdzie kto mógł.
Wkrótce zaczęły się tam szerzyć choroby i nieszczęścia, coraz więcej ludzi zaczęło umierać.
Czarownica z początku cieszyła się bardzo: drzwi jej domu na dalekim przedmieściu nie zamykały się. Lecz wkrótce wyszło na jaw, że jej specyfiki nie pomagają i ludzie przychodzili coraz rzadziej.
Zaczęła więc sprzedawać Zimne i Kolczaste, co trochę pomagało, bo przecież był to – wprawdzie nie najlepszy – ale zawsze jakiś kontakt. Ludzie już nie umierali tak szybko, jednak ich życie toczyło się wśród chorób i nieszczęść.
I byłoby tak może do dziś, gdyby do miasta nie przyjechała pewna kobieta, która nie znała argumentów czarownicy.
Zgodnie ze swoimi zwyczajami zaczęła całymi garściami obdzielać Ciepłym i Puchatym dzieci i sąsiadów. Z początku ludzie dziwili się i nawet nie bardzo chcieli brać – bali się, że będą musieli oddawać.
Ale kto by tam upilnował dzieci! Brały, cieszyły się i kiedyś jedno z drugim powyciągały ze schowków swoje woreczki i znów jak dawniej zaczęły rozdawać.

Jeszcze nie wiemy, czym skończy się ta bajka, jak będzie dalej, zależy od Ciebie.

27.09.2005 :: 18:04
Komentuj(1)

Łatwo jest znaleźć składniki miłości, ale wszystko zależy od tego jak się je miesza. Potrzeba ogromnej pracy. Po pierwsze trzeba rozumieć i akceptować. Potem trzeba być najlepszym przyjacielem. Zawsze trzeba pracować nad pokonywaniem tego, czego w Tobie nielubi druga strona. Potrzeba wielkiego serca, mimo że tak łatwo jest po prostu być małym człowiekiem…Czasami iskra zapalająca miłość jest z ludźmi od początku. Ale wielu ludzi iskrę tę mylnie bierze za płomień, który jak uważają będzie trwał wiecznie. To dlatego tak wiele ognia i żaru serc…się wypala i w końcu gaśnie. Nad prawdziwą dwudziestoczterokaratową miłością trzeba pracować diabelnie ciężko.
/Jonathan Caroll/

29.09.2005 :: 19:41
Komentuj(2)

Blog Blandzi




Księga gości

~~~~~~~~~~


W tym roku:
Napisałam : 37 noteki
Odpowiedzieliście na nie 229 komentarzami
(Ostatnia aktualizacja: 02.07.06)
~~~~~~~~~~

O mnie
Mogłabym napisać naprawdę wiele nic nie znaczących dla Was informacji, opisać całą rodzinkę nie zapominając o psie i jeszcze podać rozmiar stopy. Ale to zbędne. Napisze tylko, że jestem fanką naleśników z czekoladą i słodkiego wina. Oprócz tego interesuję się psychologią, troszkę filozofią i genetyką. Lubię malinowe lody i wszelkiego rodzaju książki. Mam kilku wspaniałych przyjaciół i dziwne oczy. No i kocham pisać…

Odeszło...
2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec



..::Linki::..

Melancholia Taka cicha i ciemna…a tak wyrazista…zupełnie jak noc.
Tereska Jasna strona słońca…
Karolinka Bo tutaj każde słowo, oddzielną ma historię…
Daniel „Z nim będziesz szczęśliwa…”
Me-and-you „Zapomnij, że jesteś, kiedy mówisz, że kochasz…”
Czarna Anitka O tym niczym, które jest wszystkim.
Zniszczona-nadzieja „Bo straciłam w Ciebie wiarę człowieku"
Nadzieja „Nadzieja umiera ostatnia”
Nadzieja Cz. 2
Frozen-wanderer Słowa tak prawdziwe, że strach nam uwierzyć…
Anne-Marie Oswojone myśli
Kiszczaksattack „Płk Piszczak’s Shadowland”
Ckatrina „Kiedyś było inaczej”
Oskar „Majne pierdołen”
Śmigło „Kiedy zapomnisz, że jestem…Pamiętaj, że byłam”
Gosia „Miłość jest ślepa, właśnie dlatego ma tak wyczulony zmysł dotyku…”
Rozmawiamy Ciepłe, i z humorem.
Dinary "Miłość jest rozkosznym kwiatem, ale trzeba mieć odwagę zerwać go na krawędzi przepaści."
Spiaczka Zawitaj w jej śnie… Hexe „O uczuciach wszelakich”
French-manicure „Kobieta jest jak fortepian- wystarczy umieć grać”
Tęsknię „A niebo milczy w tych sprawach- bo nie jest rzeczą aniołów mój taniec...”
Blond-blond„A piekło wezmę ze sobą. Do nieba...”
Nimfea Tak prosto, a tak nadzwyczajnie

NWOB Oceny...zupełnie inne.

Szymon Wydra & Carpe Diem - Bezczas ® Music From ® Bloguj.Net
Bloguj.Net


Chester Š
†††
Copyright © Goddess Layout
Design by BlackEngel
Picture by Epiphany