Życie można przeżyć tylko ma dwa sposoby:
albo tak, jakby nic nie było cudem,
albo tak, jakby cudem było wszystko.
/Albert Einstein/

Hm... w takim razie ja nie przeżywam życia. Bo dla mnie część rzeczy nie jest cudem, jest czymś normalnyuch, chodzby i było wielkim, a druga jest taka niespotykana jakby, mająca w sobie coś magicznego i nie dokońca wyjaśnionego. A czasami mam też tak, że wszystkie rzeczy wydają mi się wspaniałe, a kolejnego dnia wszystkie są po pprostu czymś stałym lub zmiennym i niczym nadzwyczajnym. Dziwne... . Kiedyś chciałam sobie wyobrażać, że świat jest piekny itd. Ale teraz już mi się wręcz nie chce. No i trudno.

01.08.2005 :: 13:11
Komentuj(0)

Obietnica...


Kiedy nikogo nie będzie i pomyślisz,
że nikomu nie zależy.
Kiedy cały świat opowie się przeciwko Tobie
i poczujesz się osamotniony.
Ja będę obok
Kiedy ten na kim najbardziej Ci zależy,
nie będzie dbał o Ciebie.
Kiedy ten, komu dasz swoje serce, rzuci Ci je w twarz.
Ja będę obok
Kiedy osoba, której zaufałeś zdradzi Cię.
Kiedy ten, z którym dzielisz wszystkie myśli i tajemnice,
nie będzie pamiętał nawet o Twoich urodzinach.
Ja będę obok
Kiedy wszystko, czego będziesz potrzebował,
to ktoś, kto Cię wysłucha.
Kiedy wszystko, czego będziesz potrzebował,
to ktoś, kto otrze Twoje łzy.
Ja będę obok
Kiedy Twoje serce będzie tak bolało,
że nie będziesz mógł nawet oddychać.
Kiedy będziesz chciał już tylko położyć się i umrzeć.
Ja będę obok
Kiedy zaczniesz płakać słysząc smutną piosenkę.
Kiedy łzy nie będą chciały przestać płynąć.
Ja będę obok
Więc widzisz, będę obok aż do końca.
To jest obietnica, którą mogę Ci dać.

02.08.2005 :: 12:12
Komentuj(0)

02.08.2005 :: 16:27
Komentuj(0)

Mamo, wierzysz w Anioły?
Nie. Anioł to wymysł człowieka
Tato, wierzysz w Anioły?
Nie, nikt już na nie nie czeka
Dziecko, wierzysz w Anioły?
Ono patrzy niewinnym wzrokiem
Dziecko, wierzysz w Anioły?
Podeszło bliżej, stanęło bokiem
Dziecko, wierzysz w Anioły?
Na ręcę się wspieło
Dziecko, wierzysz w Anioły?
Delikatnie się uśmiechnęło
Dziecko, wierzysz w Anioły?
Anioł czuwa kiedy kroczki stawiam
Anioł czuwa, gdy pacież odmawiam
Anioł czuwa, gdy na ręce mnie bierzesz
Anioł czuwa,gdy atakuje mnie zwierzę
Dziecko, gdzie znajdę Anioła?
W sobie, bo każdy z nas go w środku chowa
Dziecko, jak odnaleźć mam jego?
Nie szukaj, poprostu uwierz w niego

03.08.2005 :: 13:19
Komentuj(0)

Pogodzić się z czymś… zwykle ludzie mówia to gdy w zyciu wystapuje ogromna zamiana lub gdy są rozczarowani… Ale czym to naprawde jest? Pogodzić się to przyzwyczajic do sytuacji i wiedzieć, że nie ma innego wyjścia. Ale to wcale nie znaczy ze przestanie się cierpiec… to oznacza ze trzeba się przyzwyczajic do wlasnie tego smutku. I chyba to tez nie jest takie proste. Ale takie jest życie… i trzeba się z tym w końcu jakoś pogodzić…

04.08.2005 :: 19:59
Komentuj(1)

moje coś...

Nie mogę tego nazwać wierszem, bo obraziłabym chyba wiersze....nie wiem co to jest...wiem tylk, że płynie z mego serduszka... napisałam to, nie zbyt skupiajac sie na słowach, ani nad tym co pisze. Pisalam to co pomyślałam i wszysło coś takiego:

Jeśli chcesz zrozumieć...
Zrozum świst wiatru
Zrozum szelest liści
Zrozum szum fal

By to zrozumieć
zrozum błękit nieba
zrozum abstrakcji kształt
zrozum blask świecy
Jeśli chcesz pojąć to wszystko
Pojmij lodu chłód
Pojmij słońca żar
Pojmij błyskawicy błysk

By pojąć to
Pojmij woń kwiatów
Pojmij pszczól bzyk
Pojmij ciszy dźwięk

Jeśli chcesz pokochać...
Musisz pokochać całość
Oddać się w całości
Nia bacząc na nic.

By kochać
musisz zrozumieć i pojać
jak wiele cierpienia jest w radości
I jak dużo radości w cierpieniu

Jeśli chcesz zrozumieć...
Zrozum świas wiatru...

04.08.2005 :: 21:19
Komentuj(0)

Trudne to wszystko, trudne to życie. Tak wysokie stawia nam wymagania… często zanim im sprostamy, upadamy, i musimy nabrać sił i doświadczenia by im sprostać. Czasem trudno jest zrobić cokolwiek, trudno uśmiechnąć się, trudno myśleć. Wtedy pogrążamy się w przeszłości, nieodwracalnej, której nie możemy zmienić. Przeszłości, która bardzo często boli. Owszem, są gdzieś tam dobre chwile, radosne… ale, tak trudno cieszyć się nimi kiedy jest się w stanie prawie, że depresji. Wtedy wracają tylko te złe chwile, myślimy co zrobiliśmy źle, co mogło być inaczej. Jednak trzeba zdać sobie sprawę, że już tego nie zmienimy. Możemy jedynie czasem spróbować to naprawić… ale niczego nie naprawimy wędrując po przeszłości. Dlatego w takich chwilach najlepiej skupić się na tym co jest TU i TERAZ, przy czym uczyć się, na błędach sprzed lat. Niech te nasze błędy i upadki, dają nam siłę by iść i kroczyć dalej.
Spróbujmy…

05.08.2005 :: 11:56
Komentuj(0)

Był sobie kiedyś chłopiec o paskudnym charakterze. Jego ojciec dał mu torebkę gwoździ i powiedział, by je wbił w płot ich ogrodu za każdym razem, gdy straci cierpliwość lub będzie chciał kogoś obrazić. Pierwszego dnia chłopiec wbił 37 gwoździ. W następnych tygodniach nauczył się kontrolować siebie i liczba gwoździ wbijanych w płot zmniejszała się z dnia na dzień; w końcu doszedł do wniosku, że łatwiej jest kontrolować siebie, niż wbijać gwoździe. Wreszcie nadszedł dzień, kiedy chłopiec nie wbił już żadnego gwoździa. Poszedł zatem do ojca i powiedział mu, że tego dnia nie wbił żadnego gwoździa. A ojciec mu powiedział, by teraz wyjął jednego gwoździa za każdym razem, gdy nie stracił cierpliwości. Mijały dni, aż w końcu chłopiec mógł przyjść do ojca i powiedzieć, że wyjął już wszystkie gwoździe. Poszli razem, by to zobaczyć i ojciec powiedział: "Synu, zachowywałeś się dobrze, ale spójrz teraz na te dziury". Ten płot nigdy już nie będzie taki, jak na początku. Kiedy kogoś obrażasz i kiedy mówisz mu coś złośliwego, zostawiasz w nim rany takie, jak tutaj. Możesz komuś wbić nóż w plecy i później go wyjąć, ale zawsze pozostanie rana. Mało ważne jest, jak często będziesz kogoś przepraszał, rana pozostanie. Zranienie słowne robi tyle samo szkód, co zranienie fizyczne. Przyjaciele zaś są rzadkim darem, rozśmieszają Cię i podnoszą na duchu. Są gotowi Cię wysłuchać, kiedy tego potrzebujesz i otwierają przed Tobą serce. Pokaż, jak bardzo ich kochasz."

Orginal version

06.08.2005 :: 11:02
Komentuj(0)

„Śmieję się niekiedy, żeby nie płakać.” Te słowy wypowiedział niegdyś Byron. Dziś i ja tak powiem. Lepszy uśmiech niż kolejne łzy. Chodź czasem trudno uśmiechnąć się, gdy nie ma się do tego powodów, gdy wręcz wszystko co się wydarzyło bardziej składnie nas do rozpaczy niż do depresji. Ktoś kiedyś powiedział, że gdy wali się życie, należy najpierw powrócić do jego początków. Chodziło o to, iż wtedy należy zamknąć oczy, skupić się i oddychać popranie, aby się uspokoić i dotlenić umysł. Bo tylko sprawny i dotleniony umysł potrafi znaleźć wyjście z trudnej sytuacji. Kolejno… uśmiech. Jest on nam bardzo potrzebny. Dodaje nam w jakiś sposób energię. I dlatego właśnie się śmieję…by mieć więcej energii, i by nie tracić jej wraz z płaczem. Oczywiście, czasem płacz jest potrzebny… ale gdy nie jest on naprawdę konieczny, wtedy zamiast niego lepiej się uśmiechnąć i pomyśleć „dam rade”.

09.08.2005 :: 10:08
Komentuj(0)

Kilka rad dla duszy.

1.Dawaj ludziom więcej, niż oczekują i rób to z wyczuciem.
2.Kiedy mówisz "Kocham Cię...", mów to szczerze...
3.Kiedy mówisz "Przykro mi...", patrz w oczy.
4.Nie wyśmiewaj się z marzeń innych ludzi, bo to Ciebie mogą zranić, a marzenia są jedynym sposobem dobrego spędzenia życia.
5.Nie oceniaj innych według ich wad.
6.Mów wolno, ale myśl szybko.
7.Jeśli ktoś Ci zada pytanie, na które wolałbyś nie odpowiadać, uśmiechnij się i odpowiedz: "Dlaczego chcesz to wiedzieć?"
8.Przypomnij sobie, że największa miłość i największe sukcesy noszą
w sobie największe ryzyko.
9.Kiedy coś tracisz, nie trać tego nowego doświadczenia.
10.Przypominaj sobie te 3 zasady:
"Szanuj siebie,
Szanuj innych,
Bądź odpowiedzialny za własne czyny“.
11.Nie pozwól, by mała różnica zabiła wielką przyjaźń.
12.Uśmiechnij się, gdy odbierasz telefon. Ten, który dzwoni odczuje to w Twoim głosie.
13.Czytaj między liniami.
14.Przypomnij sobie, że nieotrzymanie tego, czego chcesz, kiedy chcesz, jest czasem szczęściem.


10.08.2005 :: 23:28
Komentuj(5)

„Kiedy kobieta wzniesie się do nieba, to aż do siódmego nieba...
Ale kiedy spadnie do piekła, to na samo dno.” Hmm to chyba prawda. Siódme niebo i dno piekła… dwie skrajności. Troszkę podobne do Miłości i nienawiści, o których już pisałam. Więc kobiecie dane jest albo największe szczęście, albo najgorsze męki. Owszem, dużo musimy znosić, bo odbieramy wszystko inaczej niż faceci i chyba bardziej niż oni przejmujemy się różnymi sprawami…a gdy już nie dajemy rady, gdy już brak nam sił by stąpać ku górze po drabinie, spadamy w dół i wtedy nie mamy nawet sił spróbować złapać się jakiegoś szczebla…i upadamy na sam dół. Ale jeśli to zniesiemy, i będziemy szły nadal w górę, to w końcu wejdziemy na szczyt tej drabiny i jest to dla nas sukces i szczęście (no chyba, że pomyliłyśmy drabiny[czyt. Drogi życie, cale], wtedy cierpimy i musimy zejść na dół...). Ta…wiem, brzmi to niedorzecznie. Ale ja często porównuje różne rzeczy do przedmiotów. Tak, aby było bardziej hm obrazowo. A co do drabiny…to idąc ku górze trzeba uważać, bo być może gdzieś nie ma szczebli…No cóż…my już takie jesteśmy. Albo góra albo dół.

13.08.2005 :: 10:49
Komentuj(3)

Dzisiaj wróciłam z obozu... jechałam 11 godzin pociągiem. Było fajnie- dużo ciekawych osób itd. Tylko troszkę smutno teraz. Pozatym zrobiłam cholernie głupią rzecz....ze mnie jest debilka. Nie wiem czemu to zrobiłam...ale to nieważne. Kiedy wyjezdzalam na obóz nie działał talk.pl więc nie mogłam wkleić napisanych wcześniej notek. Wkleje jedną, potek kolejną itd...:

„Jeśli spojrzysz wstecz na swoje życie, przekonasz
się, że tylko wtedy żyłeś naprawdę, gdy to, co
czyniłeś, czyniłeś z miłości. „

Hm… dobra, to mój blog więc będę walić szczerościami. Więc… jeśli to prawda , to prawdziwie żyłam wtedy gdy krzyczałam, gdy płakałam, gdy prosiłam, gdy bałam się, o to by nic się nie stało, gdy dusiłam się łzami, gdy spływały po policzkach łącząc się z krwią na rękach. Również wtedy, gdy radziłam innym ludziom, co maja robić, pełna niepokoju, że może źle radzę, gdy obawiałam się o przyjaciół, o to, by nie zrobili sobie krzywdy. Żyłam naprawdę wtedy kiedy milczałam, by moje słowa nie raniły kogoś, kiedy wolałam ja cierpieć niż miałby cierpieć mój przyjaciel, lub ktoś kogo naprawdę kocham. Tylko wtedy żyłam naprawdę. Może to prawda, że żyć naprawdę to robić wszystko z miłości, ale ja nie umiem robić tak wszystkiego. Umiem robić tylko te rzecz, które wymieniłam, i troszkę innych, więc widać, nie potrafię prawdziwie żyć…

29.08.2005 :: 09:25
Komentuj(1)

Dwaj przyjaciele

Starszy nazywał się Frank i miał 20 lat. Młodszy Ted miał 18 lat. Wiele czasu spędzali razem, ich przyjaźń sięgała czasów szkoły podstawowej. Razem postanowili zaciągnąć się do wojska. Przed wyjazdem przyrzekli sobie u rodzinom, że będą wzajemnie uważać na siebie.

Szczęście im sprzyjało i znaleźli się w tym samym batalionie. Batalion ich został wysłany na wojnę. Było to straszliwa wojna, pośród rozpalonych piasków pustyni. Przez pewien czas Frank i Ted przebywali o obozie, chronionym przez lotnictwo. Lecz któregoś dnia pod wieczór przyszedł rozkaz by wkroczyć na terytorium nieprzyjaciela. Żołnierze pod piekielnym ogniem wroga dotarli do pewnej wsi. Ale nie było Teda. Frank szukał go wszędzie. Znalazł jego nazwisko w spisie zaginionych. Zgłosił się u komendanta z prośbą o pozwolenie na poszukiwanie jego przyjaciela.

- To jest zbyt niebezpieczne - odpowiedział komendant. - Straciłem już twego przyjaciela, straciłbym również ciebie. Tam ostro strzelają.

Frank mimo wszystko poszedł. Po kilku godzinach znalazł Teda śmiertelnie rannego. Ostrożnie wziął go na ramiona. Nagle dosięgnął go pocisk. Nadludzkim wysiłkiem udało mu się donieść przyjaciela do obozu.

- Czy warto było umierać, by ratować umarłego? - spytał komendant.

- Tak - wyszeptał Frank, gdyż przed śmiercią Ted powiedział: - Wiedziałem, że przyjdziesz.



Myślę, że mój komentarz tu byłby zbędny...

30.08.2005 :: 14:02
Komentuj(0)

Jak to jest w tym świecie, że podczas gdy jedni się cieszą- inni płaczą. Jak to możliwe, że teraz wiele osób wybucha śmiechem, a inne zanoszą się płaczem, jedne w obecnej chwili są gdzieś na imprezach, inne siedzą samotnie w koncie i myślą. Jak to możliwe, że w jednej chwili tyle osób umiera, i tyle się rodzi. Teraz, w tej sekundzie, ktoś zamyka oczy, o i teraz w kolejnej, słychać gdzieś, być może całkiem blisko, pierwszy krzyk niemowlęcia. W tej właśnie chwili ktoś połyka 2 paczkę tabletek nasennych, ktoś wstrzykuje sobie coś w żyły, ktoś siedzi na chodziku cały w rzygach. W tej właśnie chwili, ktoś patrzy na swoja całą z krwi rękę, odczuwa ulgę, wie, że zaraz odpłynie, i chce tego. W tej chwili jakaś kobieta jest gwałcona, w tej chwili małe dziecko płacze widząc nawaloną matkę, która rzuca wszystkim co jest pod jej ręką. W tej właśnie chwili dzieje się tak wiele rzeczy, o których nie mamy pojęcia. W tej jednej chwili, życie jakiejś osoby wali się , a życie kogoś innego nabiera sensu. Jedna chwila... czasem może odmienić całe nasze życie, może wpłynąć na nas tak bardzo… .
Jedna chwila może decydować czasem o życiu, i o śmierci. Jedna chwila może sprawić, że z dziecka staniesz się dorosłym człowiekiem, który pojmuje więcej niż ci „dorośli”. Właściwie to dziecko jest w stanie pojąć wiele więcej niż dorosły( przykład- siostra Oskara).

31.08.2005 :: 10:14
Komentuj(2)

Blog Blandzi




Księga gości

~~~~~~~~~~


W tym roku:
Napisałam : 37 noteki
Odpowiedzieliście na nie 229 komentarzami
(Ostatnia aktualizacja: 02.07.06)
~~~~~~~~~~

O mnie
Mogłabym napisać naprawdę wiele nic nie znaczących dla Was informacji, opisać całą rodzinkę nie zapominając o psie i jeszcze podać rozmiar stopy. Ale to zbędne. Napisze tylko, że jestem fanką naleśników z czekoladą i słodkiego wina. Oprócz tego interesuję się psychologią, troszkę filozofią i genetyką. Lubię malinowe lody i wszelkiego rodzaju książki. Mam kilku wspaniałych przyjaciół i dziwne oczy. No i kocham pisać…

Odeszło...
2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec



..::Linki::..

Melancholia Taka cicha i ciemna…a tak wyrazista…zupełnie jak noc.
Tereska Jasna strona słońca…
Karolinka Bo tutaj każde słowo, oddzielną ma historię…
Daniel „Z nim będziesz szczęśliwa…”
Me-and-you „Zapomnij, że jesteś, kiedy mówisz, że kochasz…”
Czarna Anitka O tym niczym, które jest wszystkim.
Zniszczona-nadzieja „Bo straciłam w Ciebie wiarę człowieku"
Nadzieja „Nadzieja umiera ostatnia”
Nadzieja Cz. 2
Frozen-wanderer Słowa tak prawdziwe, że strach nam uwierzyć…
Anne-Marie Oswojone myśli
Kiszczaksattack „Płk Piszczak’s Shadowland”
Ckatrina „Kiedyś było inaczej”
Oskar „Majne pierdołen”
Śmigło „Kiedy zapomnisz, że jestem…Pamiętaj, że byłam”
Gosia „Miłość jest ślepa, właśnie dlatego ma tak wyczulony zmysł dotyku…”
Rozmawiamy Ciepłe, i z humorem.
Dinary "Miłość jest rozkosznym kwiatem, ale trzeba mieć odwagę zerwać go na krawędzi przepaści."
Spiaczka Zawitaj w jej śnie… Hexe „O uczuciach wszelakich”
French-manicure „Kobieta jest jak fortepian- wystarczy umieć grać”
Tęsknię „A niebo milczy w tych sprawach- bo nie jest rzeczą aniołów mój taniec...”
Blond-blond„A piekło wezmę ze sobą. Do nieba...”
Nimfea Tak prosto, a tak nadzwyczajnie

NWOB Oceny...zupełnie inne.

Szymon Wydra & Carpe Diem - Bezczas ® Music From ® Bloguj.Net
Bloguj.Net


Chester Š
†††
Copyright © Goddess Layout
Design by BlackEngel
Picture by Epiphany