
Uff...ale dzisiaj się strachu najadłam...juz najgorsze myśli wchodzuły do głowy. Ale na szczęście dobrze sie skończyło . Ogólnie to był jeen z ciekawszych dni... no cóż 1 dzien wakacji- nie wolno się nudzić. Wolę dokładnie dla bezpieczeństwa nie oppisywac co się od rana dzisiaj dzialo . Powiem tylko ze bylam od zakonczenia do 17 na pszczelu czyli dosc dlugo, potem wrocilam do domu, potem znowu na pszczela. Nie no loozik. Aha właśnie... WAKACJE. I mieszane uczucia. No czemu to chyba wszsycy wiedzą.

|